1361400_pretty_vintage_womanCzas wakacji, słońca, upałów, plaży i wody. I już na początku powstaje pytanie. Czy opalanie się jest bezpieczne dla zdrowia? Ile ludzi tyle poglądów. Jedni uważają opaleniznę za zdrowie. Wybierają opalanie leżąc na plaży, bądź podczas aktywności fizycznej. Inni wybierają solarium – przecież lata nie mamy cały rok, a pięknym trzeba być. Ludzie opalający się dzielą się również poglądami, jeśli chodzi o używanie filtra UV. Jedni mówią: ?przecież z filtrem, to ja się w ogóle nie opalę!?. Inni zwracają uwagę na inny aspekt: ?Przy tak ostrym słońcu bez filtra można dostać poparzenia słonecznego?. W tym przypadku grupa druga wygrywa.

Używając filtra opalimy się, nie ma obaw. Zaś zostawiając go w domu, na półce w łazience, narażamy siebie nie tylko na poparzenia, ale przede wszystkim na przyspieszony proces starzenia się! Słońce niszczy zawarte w skórze włókna kolagenowe i to za sprawą niebezpiecznego promieniowania, przedostającego się do atmosfery ziemskiej. Wróćmy jednak do tych, którzy uważają, że opalanie w ogóle jest złe. Z wszystkich osób, prawdopodobnie mają najwięcej racji. Słońce w ostatnich latach stało się bardzo agresywne. Nadmierne wystawianie swojego ciała na słońce sprawa, że skóra po prostu się pali. Nie jest to bezpieczna sytuacja, gdyż może prowadzić do wielu chorób. Najgroźniejszą jest rak skóry. A pytanie, czy lepiej być piękną czekoladką czy bladym trupem, pozostawiam wam samym do rozstrzygnięcia.