Ostatnie lata to w dziedzinie badań nad AZA niewiele nowości. Generalnie nie zanotowano jakiegoś wielkiego postępu, jak również badania osób zanim te trafią do szpitala również nie napawają jakimiś wielkimi nadziejami na poprawę i skuteczność leczenia w najbliższych latach. Jednak nie snujmy czarnych wizji, opisane w poprzednim artykule przetestowanie przeszło 200 metod jak i lekarstw w leczeniu przyniosło wiele odpowiedzi. Przykładowo lekarstwa z grupy BZA, używane w ogólnym leczeniu przynoszą efekt zadowalający. Stąd ostatnie lata to głownie nie poszukiwanie nowych rozwiązań ale praca nad poprawą skuteczności i lepszym wykorzystaniem tego co jest dostępne, czyli generalnie w jednym słowie obecnie trwają prace nad zoptymalizowaniem leczenia. Głownie polegają one na poszukiwaniu benzodiazepin, które mają podobną skuteczność do tych znanych, ale wyróżniają się innymi użytecznymi cechami. Kolejnym pozytywny elementem są leki ,które mogą być podawane rzadziej, dzięki czemu mają mniejsze działanie uzależniające.
Kolejnym kokiem na drodze do skutecznego leczenia AZA jest możliwość doboru lekarstwa zależnie od tego jaką strukturę przyjmuje AZA. Przykładowo u osób z dużym prawdopodobieństwem wystąpienia drgawek stosuje się lekarstwo o mocnym działaniu przeciwdrgawkowym, a jeżeli dominują objawy wegetatywne to wówczas stosuje się blokowanie wapniowe. Kolejnym elementem optymalizacji leczenia jak i skuteczności jest odchodzenie od standardowych procedur podawania leków, a skupienie się na podawaniu lekarstwa w zależności od tego jak nasilają się objawy. Warto tutaj zauważyć że dawki są ruchom i zależą od nasilenia stanu AZA.
Taka metoda podawania lekarstwa wymaga jednak sporej wiedzy i zespół, który będzie stosował tego typu dawkowanie powinien być gruntownie przeszkolony w tej materii, głównie z skalami pomiaru jak również rozpoznawania struktur objaw abstynencji. Do tej pory pomimo testów nie udało się jednak w sposób jednoznaczny udowodnić że leczenie tymi metodami jest lepsze od leczenia w sposób standardowy.

Tagi dodane do tego wpisu przez autora bloga Marysie: