Kiedy wysiądziemy z samolotu, który przetransportował nas do Indii, możemy czuć się niesamowicie źle. Po pierwsze, trudno jest oswoić się z wysoką wilgotnością powietrza współgrającą z wysoką temperaturą. Przez cały rok w Indiach jest niesamowicie gorąco. Nawet kiedy trwa pora deszczowa, to wysokie temperatury i upalne popołudnia są przerywane przez opady deszczu, które wzmagają tylko wilgotność powietrza. Inne pierwsze wrażenia to uciążliwy hałas panujący na ulicach, a także tłok i ścisk.

W Indiach żyje mnóstwo ludzi i wszyscy oni muszą znaleźć dla siebie miejsce. Wielu z nich nie ma nawet dowodu osobistego i państwo nie wie, że istnieją. Na ulicach spotkamy riksze, którymi poruszają się turyści oraz normalni mieszkańcy Indii. Riksza to środek transportu. Rikszarze to osoby, które często nie mają własnego domu, należą do niższej kasty w domu. Oznacza to, że śpią w czasie nocy na własnej rikszy po to aby nikt im jej nie ukradł. Zarabiają tyle, ile wystarcza im na jedzenie. W Europie trudno jest wyobrazić sobie nawet taki styl życia. Indie to także nowe zapachy – doświadczymy zapachu kadzidełek na każdym kroku, możemy wypić herbatę niemal w każdym sklepie. Warto wybrać się na indyjską ulicę aby poczuć klimat tego kraju.