Jak wiadomo osoby pod wpływem alkoholu nie powinny otrzymywać lekarstw zawierających psychotropy. [25] Od tej bardzo powszechnie znanej zasady, żeby osobom pod wpływem alkoholu nie podawać psychotropów można odstąpić pod warunkiem że u chorego występująca przykład drgawki lub majaczenia. Dlaczego tak jest? Ponieważ według oceny specjalistów, ryzyko zgonu w takim przypadku jest większe niż ryzyko wystąpienia skutków ubocznych z pomieszania posychotropu z alkoholem. Kolejna ustalona wada w przypadku lekarstw z grupy BDZ jest to krzyżowe uzależnienie od alkoholu. Wymusza to niestety leczenie zespołów AZA dawkami w okresie maksymalnie siedmiu dni i jak najmniejszymi. W testach przeprowadzonych w warunkach klinicznych nie wskazano farmakologicznie przewagi BZA na innymi lekami, jednak to ona jest stosowana najczęściej. Duża część lekarzy posiada spore doświadczenie w podawaniu lekarstw zdiazepamem, lekiem który jest tani a jednocześnie ma średniodługi okres działania. Wadą tego lekarstwa jest słaba dostępność przy zastrzykach do mięśnia. Ostatnimi czasy najczęściej preferowanym lekiem z grupy BDZ są takie o długim okresie działania. Przykładem tutaj jest klorazepat, który podawany 1 lub 2 razy dziennie zapewnia równomierne rozłożenie się we krwi. W przypadku osób, które mają uszkodzoną wątrobę lub chorują na marskość wątroby zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem jeżeli chodzi o lek to lorazepam. Dawkowanie leków z grupy BZA powinno odbywać się w różnych wielkościach. Przeważnie za wystarczające uznaje się dawki małe. Do 25 mg na dobę. W przypadku jeżeli zespól AZA jest bardzo nasilony, wówczas podaje się okoo 40 mg n dobę. Popularna w zachodnich szpitalach a ostatnio i w Polsce metoda wysysania, która polega na podawaniu co godzinę BDZ i oczekiwanie na ustąpienie skutków abstynencji. W ten sposób przekracza się często nawet 100mg na dobę.
« Starsze wpisy
« Starsze wpisy

Każdy z nas nawet będąc dorosłym, ale zapewne w szczególności będąc małym dzieckiem, wiele razy miał wypadek, podczas którego stłuczeniu uległa nasza głowa. Oczywiście nigdy nikt nie robi z tego ogromnego problemu, chyba że pojawia się krew i poważne rozcięcie, wówczas natychmiast należy udać się do szpitala. Jeśli jednak jest to zwykłe mocne stłuczenie, bagatelizujemy to i zapominamy gdy tylko przestaje boleć. Niestety często bywa tak, że nawet najdrobniejszy wypadek, czy to przewrócenie się na chodnik, krawężnik, stłuczka samochodowa, czy inne, niestety mogą nas doprowadzić do śmierci. Głowa to nasze centrum dowodzenia całym ciałem, dzięki niej funkcjonujemy i jeśli zdarzy się uszkodzenie mechaniczne, nawet stłuczenie bez wylewu krwi, może ono doprowadzić nas do utraty przytomności, czy nawet śmierci, jeśli uderzeniu ulegną odpowiednie tkanki mózgu. Warto zdawać sobie sprawę z tego, że nawet najłagodniej wyglądający wypadek może siać spustoszenie w naszym organizmie, dlatego uważajmy na nasze głowy i chrońmy je przed takimi zdarzeniami.